Obudziłam sie w szpitalu , w pierwszym momencie przeżyłam szok , że jeszcze żyje . Najwidoczniej , lekarze sie postarali. Chociać szczerze miałam naprawdę wielką nadzieję że umrę . Nagle ten lekki głos który usłyszałam natychmiast przerwał wszytskie moje myśli .
- Panie Doktorze czy wszystko z nią w porządku ?
- Tak , uratowaliśmy ją w ostatniej chwili, - podniosłam lekko oczy i zobaczyłam uśmiech na jego twazry , odrazu się zarumieniłam .
- Lekarz chyba zauważył że podniosłam oczy ,bo zaraz skierował do mnie pytanie - jak się czuję ?
Wtedy byłam zmuszona podnieść oczy i odezwać się .
- Dobrze , jednak nadal jestem w szoku że ... - urwałam i popatrzyłam na blondyna który lekko sie usmiechnął , i do kończyłam - że żyję a to dzięki tobie .
-nie ma za co - powiedział cwaniacko. a po chwili : Jestem Niall - odpowiedział poważnym głosem
- miło mi , Abby .
I tak oto spełniło sie moje największe marzenie , poznałam kogoś , tak jak zawsze chciałam , no może nie do końca , bo nie planowałam bycia chorą i popełnienia samobójstwa .
Po przemyśleniu ,ponownie powiedziałam mu z lekkim uśmiechem dziękuję .
Na co on odparł uśmiechem .
-Przykro mi ale nadzisiaj koniec odwiedzin ponieważ Panna Abby powinna dużo odpoczywać.
Blondyn popatrzył z rozczarowaniem na lekarza , ale posłuchał go .
Zrobiło mi się przykro bo chciałam z nim jeszcze chwilę porozmawiać , poznac go bliżej .
Wtedy usłyuszałam :
- Mam na dzieje , że się spotkamy gdy tylko wyzdrowiejesz , zostawię ci mój numer , a teraz odpoczywaj i zdrowiej jak najszybciej .
- Uśmiechnęłam się i Powiedziałam
- Do zobaczenia
- Do zobaczenia
Byłam bardzo szczęśliwa , nagle zachciało mi się po prostu żyć. Chciałam jak najszybciej opuścić ten szpital , aby spotkać się z nowo poznanym mi Niallem . Wydawał się taki spokojny , miły , wspaniały . Po prostu był idealny jak dla mnie . Po długich rozmyśleniach po prostu zasnęłam .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz